Powrót posła - opracowanie.

przygotowała tamas - 16 lipiec 2011

POWRÓT POSŁA

 

Wydarzenia polityczne w kraju

 

   Komedia polityczna Niemcewicza powstała w szczególnie roze­drganej pod względem politycznym epoce. Jak może żaden inny u­twór literacki tego gatunku, Powrót posła wymaga uwzględnienia w  toku interpretacji kontekstu różnorodnych faktów i nastrojów  politycznych, które miały miejsce w okresie oświecenia. Utwór  powstał w ciągu kilku tygodni jesienią 1790 r. (źródła podają datę jego ukończenia – 7 listopada, oraz nadzwyczajnie szybkiej publikacji – już 9 listopada, jego prapremiera odbyła się w Teatrze Narodowym,  kierowanym przez Wojciecha Bogusławskiego, 15 stycznia 1791.1

   Był to dla Polaków okres szczególnego wrzenia politycznego. Pier­wsze reformy, do jakich doprowadziło stronnictwo Czartoryskich (Fa­milia), uchwalone na sejmie konwokacyjnym w 1764 r., zostały odrzucone przez konfederację radomską (1767-1768). Kolejne lata  przyniosły reformy skarbu, wojska, szkolnictwa i administracji. Inspiratorem tych korzystnych dla Polski zmian (1773-1775) był sejm  rozbiorowy. Osiągnięcia i nieszczęścia narodowe splatają się odtąd z sobą przez cały okres oświecenia. Rozbiory były faktem bezdyskusyjnie tragicznym, odbijały się mocnym śladem w literaturze  znakomitych autorów tej epoki (m.in. Ignacego Krasickiego, Fran­ciszka Karpińskiego) i w anonimowej poezji politycznej. Nie można  jednak nie docenić zdobyczy tego czasu, jak choćby powstanie  Komisji Edukacji Narodowej (1773) powołanej dla zreformowania  oświaty i szkolnictwa wyższego, nazwanej z perspektywy wieków  pierwszym ministerstwem edukacji.

   Rok 1780 przyniósł porażkę obozu królewskiego. Sejm odrzucił  projekt kodeksu Andrzeja Zamoyskiego (zbiór praw sądowych mają­cych na uwadze reformy ustrojowe). Z tym taktem wiązał się zakaz  występowania z podobnymi projektami.

   1788-1792 – okres obrad Sejmu Czteroletniego (Wielkiego) przy­ niósł owoce w postaci zapisów zawartych w słynnej, demokratycznej, reformatorskiej Konstytucji 3 maja (1791). Niedługo później nastąpiła konfederacja targowicka (1792), która była przyczyną przekreślenia wielu osiągnięć, jako że jej efektem było wkroczenie wojsk rosyjskich i kolejny rozbiór Polski, na domiar złego zaakcepto­wany przez sejm i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Uwiel­biany dotąd (choć także krytykowany) król-reformator i mecenas sztuki znacznie stracił w oczach poddanych. Wynikiem przesileń poli­tycznych była insurekcja kościuszkowska w 1794 r. mająca na celu obronę niepodległości i praw zapisanych w Konstytucji 3 maja. Klęska pod Maciejowicami ułatwiła dokonanie trzeciego rozbioru.

   Następujący w trzech etapach upadek Rzeczypospolitej był porażką polityków obozu reform. Dokonane już znaczne przemiany, uporządkowanie praw, które miały być podstawą i zabezpieczeniem dla odnowy w wielu dziedzinach życia publicznego, nagle przekreś­lono. Wieloletni wysiłek zwolenników reform został w efekcie zniwe­czony. Nie można jednak nie doceniać zmian, jakie dokonały się w świadomości Polaków, nie udało się wykreślić z pamięci faktów, które rozbudziły apetyty na demokrację, praworządność, poprawę sta­nu rzeczy w różnych dziedzinach życia społeczeństwa.

   Powstanie, publikacja i prapremiera teatralna Powrotu posła miały, oczywiście, związek z sytuacją polityczną Polski, z rozbiciem na zwalczające się ugrupowania w sejmie i – co jest naturalną konsek­wencją – z podziałem całego społeczeństwa. Utwór został napisany podczas obrad Sejmu Wielkiego, przed uchwaleniem ostatecznego kształtu Konstytucji 3 maja. Prowadzone wówczas ożywione dyskus­je polityczne znalazły tu swój wyraz w konfrontacji postaw bohaterów komedii.

Działalność publiczna Juliana Ursyna Niemcewicza

 

   Autor komedii politycznej Powrót posła był doskonale zoriento­wany w sytuacji wewnętrznej kraju. Sam aktywnie uczestniczył w pracach Sejmu Czteroletniego jako poseł inflancki i czynnie popierał tendencje reformatorskie. Przeciwstawne obozy, w jakie można zeb­rać dramatis personae, to odzwierciedlenie aktualnego stanu rzeczy w Polsce 1791 roku.

   Julian Ursyn Niemcewicz urodził się w Skokach pod Brześciem Li­tewskim w 1758 r. (według J. A. Czartoryskiego – w 1757 r.), zmarł w Paryżu w 1841 r. Przyszedł na świat w średnio zamożnej, wielodzietnej rodzinie szlacheckiej. Kształcił się w Szkole Rycerskiej w Warszawie (1770-1777) znanej z wysokiego poziomu nauczania i dbałości o patriotyczne i moralne wychowanie kadetów. Po jej ukończeniu porucznik J. U. Niemcewicz związał się z księciem Adamem Kazimierzem Czartoryskim i jako adiutant towarzyszył mu w czasie pobytu w Warszawie, w rezydencji w Puławach, a także podczas podróży zagranicznych (Wiedeń, Włochy, Francja, Anglia). Były one dogodnymi okazjami, by obserwować stosunki społeczne, porównywać je i analizować. Kontakty z rodziną Czartoryskich były też czynnikiem sprzyjającym literackiemu rozwojowi Niemcewicza. Tłumaczył francuskie romanse, podejmował pierwsze samodzielne próby literackie.

   W 1788 roku, młody, trzydziestoletni Julian Ursyn, został posłem inflanckim i aktywnym przedstawicielem stronnictwa reform w cza­sie kadencji Sejmu Czteroletniego. Jego postawę podczas obrad przedstawia anonimowa Zagadka Sejmu Czteroletniego:

 

 

Dobrze myśli, mało mówi,

Podobien jest strumykowi,

W kilku słowach wiele znaczy;

Niech się każdy tak tłumaczy.2

 

   Działalność publiczna J. U. Niemcewicza wyrażała się w jawnych, logicznie skonstruowanych mowach (np. w obronie chłopów, przeciw wolnej elekcji, za ustanowieniem kary dla spiskujących zdrajców itp.) oraz w pracach okrytych tajemnicą, jak przygotowywanie tekstu Konstytucji 3 maja.

   Autor Powrotu posła uprawiał publicystykę na łamach „Gazety Na­rodowej i Obcej”, wyrażając tam swoje proreformatorskie poglądy i prezentując politycznie zaangażowaną literaturę sięgającą po his­torycznych bohaterów. Wyżywał się literacko w różnych gatunkach. Obok komedii można wymienić tragedię, bajkę polityczną, pamflet, powieść, pamiętnik. Twórczość literacka i działalność publiczna to dwie sfery aktywności wzajemnie się uzupełniające. Sejmowe wys­tąpienie dopominające się karania zdrajców ojczyzny miało swój odpowiednik literacki w postaci pamfletu politycznego Forma prawdziwego wolnego rządu przez konfederację targowicką ułożona, czy też w pamfletowej trawestacji Piwna Świętego zatytułowanej Fragment Biblie Targowickiej. Księgi Szczęsnowe napisanej w Wiedniu. Powrót posła także jest wyraźnym nawiązaniem do sytuacji i czasu, w którym przyszło działać Niemcewiczowi-politykowi.

   Kiedy konfederacja targowicka zjednała sobie króla, Niemcewicz w poczuciu zagrożenia interwencją rosyjską wyjechał do Włoch, skąd powrócił do kraju, by wziąć udział w powstaniu 1794 r. Do klęski pod Maciejowicami był sekretarzem Tadeusza Kościuszki. Został ranny i wzięty do niewoli. Prawie dwa lata spędził w słynnej twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu, gdzie – mimo bardzo ciężkich warunków – pisał nowe utwory literackie i podejmował prace trans­latorskie.

   Po śmierci Katarzyny II Niemcewicz został uwolniony przez cara Pawła I i w końcu 1796 r. wyjechał wraz z Kościuszką do Ameryki. Pobyt w Stanach Zjednoczonych zaowocował nowymi kontaktami, m. in. z G. Washingtonem i innymi politykami amerykańskimi. Ożenił się z Amerykanką i zamieszkał w Elisabethtown. Do Polski przyjeżdżał dwukrotnie: w 1802-1804 – w celu uporządkowania spraw majątkowych po śmierci ojca i w 1807 r. – na stałe.

   Powrót do ojczyzny po utworzeniu Księstwa Warszawskiego Niemcewicz starał się wykorzystać jako okazję do odegrania pojed­nawczej misji społecznej. Mając przed wyjazdem z kraju wielki autorytet i posłuch, dążył teraz do łagodzenia napięć. Był sekretarzem senatu, pracował na niwie oświaty (m.in. jako wizytator szkół), w latach 1810-1813 był pierwszym prezesem Dyrekcji Rządowej Teatru Narodowego. Angażował się w prace Towarzystwa Dobroczynności i Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Działalność społeczną kontynuował w różnych dziedzinach. Ideały wyniesione z domu rodzinnego i ze Szkoły Rycerskiej wcielał w życie, które pojmował jako służbę oj­czyźnie.

   Twórczość literacka Juliana Ursyna Niemcewicza ma, generalnie biorąc, charakter patriotyczny. Oprócz powszechnie znanej komedii Powrót posła i wymienionych już bajek, na podkreślenie zasługują opublikowane w 1916 r. Śpiewy historyczne, powieści: Dwaj panowie Sieciechowie, Jan z Tęczyna, utwory na scenę: Jadwiga, królowa pol­ska, Jan Kochanowski w Czarnym Lesie. Spuścizna literacka Niemcewicza jest przebogata i w sensie ilościowym i pod względem różnorodności gatunkowej. Jest też dowodem jego postawy wobec wydarzeń tego burzliwego okresu, w którym przyszło mu żyć.

   Niemcewicz postulował dążenie do odzyskania swobód poprzez obronę praw konstytucyjnych prowadzoną w oficjalny, legalny spo­sób. Sprzeciwiał się działalności konspiracyjnej (ten charakterystycz­ny rys uczynił go pierwowzorem postaci Prezesa w Kordianie J. Słowackiego). Jednak po wybuchu powstania listopadowego (1830) nadal angażował się w życie publiczne. Jako członek Rady Admini­stracyjnej redagował akty polityczne.

   W 1833 r. Julian Ursyn Niemcewicz wyjechał do Paryża, gdzie kontynuował twórczość literacką, Związany z Adamem Jerzym Czar­toryskim (synem Adama Kazimierza i Izabeli), uczestniczył w pra­cach Towarzystwa Historyczne-Literackiego.

   Dorobek piśmienniczy Niemcewicza nie doczekał się całościowej monografii, za to jego sylwetka – polityka, patrioty, literata – bardziej frapowała badaczy okresu oświecenia. Oprócz wielu artykułów poświęconych osobie autora Powrotu posła można wskazać mono­grafię opracowaną przez Karola Zbyszewskiego pt. Niemcewicz od przodu i tyłu (Warszawa 1939, 1991) i Opowieść o Julianie Ursynie Niemcewiczu – jak głosi podtytuł – Gabrieli Pauszer-Klonowskiej: Polska jego miłość (Lublin 1973).

   Niemcewicz był twórcą-łącznikiem między epokami i prądami artystycznymi. Mimo że wychowywał się na wzorach klasycystycz­nych, tolerował, a nawet sam podchwytywał nowe tendencje. W słynnej walce klasyków z romantykami reprezentował postawę po­jednawczą, życzliwie traktował młodych, „innych” twórców. W pod­warszawskim majątku, Ursynowie, gościł m.in. Juliusza Slowac­kiego.3

   Źródła dostarczające informacji biograficznych o Julianie Ursynie Niemcewiczu i teksty literackie, które wyszły spod jego pióra, przed­stawiają autora Powrotu posła i Śpiewów historycznych jako człowieka konsekwentnie realizującego w swoim życiu ideał polity­ka-patrioty. Wydawać by się mogło, że jest to wizerunek uproszczo­ny, laurkowy, a jednak rzeczywiście jest prawdziwy. Zarówno działal­ność parlamentarna, udział w walce, jak i wymowa dzieł literackich świadczą o świadomie podjętej i kontynuowanej pracy na rzecz dobra wspólnego. W kontekście wymienionych tu faktów z życia Niem­cewicza patetycznie brzmiący tytuł „opowieści” G. Pauszer­Klonowskiej – Polska jego miłość – wydaje się całkowicie uzasad­niony i właściwy.

 

 

 

 

Teatr Narodowy

 

   Teatr Narodowy – scena publiczna – to wynalazek oświecenia. Powstał z inicjatywy Stanisława Augusta w 1765 roku. Był to rok szczególny dla polskiej kultury. Oprócz teatru publicznego zaczęła działać Szkoły Rycerska (której wychowankiem był – jak już wspominaliśmy – J. U. Niemcewicz) i rozpoczęto wydawanie „Monitora”, pisma popierającego program reform.

   Przeznaczone dla małego kręgu odbiorców elitarne teatry dworskie hołdowały rozrywce, repertuarowi lekkiemu, zwykle „importo­wanemu”. Trupy teatralne ze względów komercyjnych także sięgały po sztuki lżejsze. Dopiero teatr ze stalą siedzibą (gmach zwany Ope­ralnią), tworzony z myślą o jego powszechnym odbiorcy, mógł za­dbać o odpowiedni dobór utworów i o jakość wykonania.

   Od początku swojego istnienia Teatr Narodowy podejmował za­gadnienia nurtujące społeczeństwo polskie. Zgodnie z ideowymi zaleceniami oświecenia pełnił misję dydaktyczne-moralizatorską, nie zapominając o dostarczaniu widzom rozrywki i uśmiechu. Wśród pierwszych autorów piszących dla teatru znalazł się Franciszek Bo­homolec, który jako komediopisarz stał na stanowisku proreforma­torskim. Poparcie dla królewskiego programu reform w teatrze utwo­rzonym z inicjatywy Stanisława Augusta stało się dominującym akcentem problemowym literatury dramatycznej tego okresu.

   Ulubiony podówczas gatunek, komedia, bawił, a jednocześnie miał na uwadze kształtowanie właściwych postaw społecznych. Taki utwór zazwyczaj opierał się na przejrzystym schemacie, pokazywał w kon­trastowym zestawieniu postaci godne naśladowania i krytykował te, które cechowała głupota, brak umiejętności przewidywania polity­cznego, konserwatyzm poglądów, zabobony, błędy i wady sarmackie, skłonność do papuziego naśladowania obcych wzorów itp. Komedia nie unikała elementu satyrycznego, przejaskrawienia treści, hiper­bolizacji krytykowanych cech osób; programowo stosowała uprosz­czenia, jednoznacznie opisywała i oceniała wzory osobowe i bo­haterów negatywnych. Układ i wzajemne relacje postaci pozwalały bez ryzyka popełnienia błędu odczytać przesłanie utworu. Posługi­wano się charakterystycznymi „nazwiskami mówiącymi”. Widz od razu orientował się, czego można się spodziewać po Szarmanckim, Figlackim czy Gadulskim.

   W pierwszym okresie działalności sceny narodowej repertuar zdo­minowały sztuki Franciszka Bohomolca, później – od 1780 r. ­najczęściej wystawiano komedie Franciszka Zabłockiego (m.in. Fircyk w zalotach i Sarmatyzm). Osobowością, która na długie lata podporządkowała sobie teatr był dramaturg, aktor, reżyser i dyrektor, Wojciech Bogusławski. Okres jego dyrekcji charakteryzował się akcentowaniem narodowego charakteru sceny publicznej. Dbano o dobór repertuaru opartego na dramacie rodzimym, uwzględniano w nim utwory podejmujące aktualne zagadnienia społeczne i polityczne. Pośród nich znalazła się komedia J. U. Niemcewicza.

   Prapremiera Powrotu posła wywołała ogromne zainteresowanie wyrażające się nadspodziewanie dużą frekwencją widzów i aplauzem. Odezwały się też głosy protestu. Afisz głosu:

 

 

Za pozwoleniem zwierzchności

Dziś w Sobotę to jest dnia 15 Stycznia Roku 1791

AKTOROWIE NARODOWI

Będą mieli honor dać pierwszą Reprezentacyą wcale

NOWEY KOMEDYI

w 3 Aktach, oryginalnie w Polskim języku wierszem napisaną

POD TYTUŁEM

POWRÓT SYNA DO DOMU4

   Tytuł zmieniono na życzenie W. Bogusławskiego. który nie chciał już na afiszu zdradzać politycznego charakteru sztuki. Podkreślono, że jest to utwór polski.

   Sala zapełnia się, aż patrzeć miło – szeptał (Bogusławski). ­Przyjechał książę Józef Poniatowski. O, jest księżna Wirtemberska ze swoją świtą. A w tamtej loży książę Sanguszko... – czytamy w opartej na źródłach historycznych Opowieści G. Pauszer-Klonowskiej.5 Na widowni było wiele znanych osobistości. Publiczność żywo reagowała na kompromitujące wystąpienia Starosty Gadulskiego, akceptująco wysłuchiwała moralizatorskich wypowiedzi Podkomo­rzego. Domyślano się, kogo spośród znanych w Warszawie osób sportretował autor w komedii. G. Pauszer-Klonowska informuje o owacjach, jakie zgotowano marszałkowi       S. Małachowskiemu, proto­typowi postaci Podkomorzego. Autorka pisze też o obecności na pre­mierowym spektaklu króla Stanisława Augusta i o jego uznaniu dla sztuki Niemcewicza. Faktem jest, że król zaszczycał swoją obec­nością spektakle Teatru Narodowego. Znajomości utworu dowodzi jego streszczenie zawarte w korespondencji Stanisława Augusta.6

   W każdym razie komedia Niemcewicza nie przeszła przez scenę bez echa. Wręcz przeciwnie – wywołała żywe reakcje zarówno po stronie zwolenników, jak i w obozie przeciwników reform. Dwa dni po premierze poseł Suchorzewski wystąpił w sejmie z oskarżycielską mową przeciwko Niemcewiczowi. Żądał zamknięcia teatru i osą­dzenia autora, który ośmielił się znieważyć wolną elekcję i pacta con­venta. Wyśmiany przez izbę poselską Suchorzewski nie podjął no­wego ataku na Niemcewicza. Powrót posła był nie w smak także innym osobom, które poczuły się dotknięte drwiną i ośmieszone. Reakcja publiczności w czasie spektakli świadczyła o zrozumieniu dla potrzeby reform, a zwłaszcza dla programu demokratycznych przemian w Polsce.

   Narodowe problemy przedstawione w komedii politycznej Niemcewicza, jej dydaktyczny cel i żywiołowy odbiór sprawiły, że jest ona, obok Krakówiaków i Górali                             W. Boguslawskiego, najbardziej dziś znanym i cenionym dziełem dramaturgii oświecenia. Zagadnienia przedstawione w utworze aktualizują się na nowo w teatrze końca XX wieku. Brak zgody narodowej, liczne utrudnienia w życiu społecznym uzupełniają Powrót posła o nowe skojarzenia i konteksty. Komedia polityczna sprzed dwustu lat funkcjonuje dziś na zasadzie utworu podnoszącego aktualne zagadnienia, mimo że osa­dzone w odległych realiach obyczajowych.

 

 

Przebieg zdarzeń w utworze

 

   Komedia Powrót posła dotarła do rąk czytelników – jak wspomi­naliśmy – zaraz po napisaniu, w listopadzie 1790 roku. Od czasu pier­wodruku ukazało się wiele wydań, wśród których trzeba wymienić krytyczne opracowanie tekstu z wstępem Zdzisława Skwarczyńskiego opublikowane w serii Biblioteka Narodowa (S. I, nr 4).

Utwór poprzedza list dedykacyjny Do Jaśnie Wielmożnego Imci Pana Stanisława Nałęcz Małachowskiego Marszałka Sejmowego i Konfederacji Kor. Referendarza Koronnego.7 Stanisław Małachowski obrany marszałkiem sejmu cieszył się opinią wysokiego autorytetu politycznego i moralnego, bezkompromisowego patrioty. J. U. Niemcewicz wyjaśnia w liście cel, jaki mu przyświecał, kiedy przy­stępował do pisania Powrotu posła: „Wpajać w umysły prawidła zdrowe i uczciwe, zachęcać do cnót publicznych i domowych” (s. 3). Dalej następują wyrazy szacunku i hołdu składane „temu, który cnotą i stałością swoją publicznego i prywatnego życia stał się przykładem” (s. 3) i życzenia sił do pracy na rzecz ojczyzny.

   Zanim czytelnik przystąpi do lektury komedii napotka dwa krótkie wstępy adresowane właśnie do niego. W pierwszym (Do Czytelnika) autor tłumaczy, dlaczego sprawy narodowe przedstawił w takiej, a nie innej formie. Wady ludzkie w całej swojej wystawione śmieszności, prędzej niejednego poprawiły, niż czytanie zgłębiających tychże wad filozoficznych traktatów [...] W kraju wolnym, gdzie każdy obywatel składa cząstkę powszechnego rządu, nie tylko prywatnego życia oby­czaje, ale zdrożne względem całości krajowej opinie prostować należy. [...] Pracując około dzieła tego nie miałem na widoku osób, ale wady, przesądy i zdrożne obyczaje [...]. (s. 5). Drugim spośród wymienionych tekstów jest Przedmowa do drugiej edycji, w której autor daje wyraz radości z powodu życzliwego przyjęcia sztuki przez publiczność i wyjaśnia, że nie miał czasu poprawić tekstu do ponownego druku (s. 6).

   Akcję Powrotu posła tworzą dialogi kilku postaci: Podkomorzego i Starosty oraz ich żon, trojga młodych: Walerego, Teresy i Szarmanc­kiego, dwojga służących: Agatki i Jakuba oraz Kozaka – sługi Szarmanckiego. Toczy się ona w II połowie XVII wieku na wsi u Podkomorzego podczas przerwy w obradach sejmowych.

Akt I. Lokaj Jakub i pokojowa Agatka nakrywają do stołu i rozma­wiają o innych bohaterach dramatu. Ta wstępna prezentacja osób wiąże się z ich pobieżną, ale jednoznaczną charakterystyką. Starosta Gadulski to człowiek kłótliwy, uparty, prawdziwy gaduła:

 

 

Gęba się nie zamknęła przez całą wieczerzę,

Powywracał butelki, szklanki i talerze,

Na ostatek, chociaż mu nikt nie odpowiadał,

On jednak, zaperzony, jak gadał, tak gadał.

 

(w. 11-14).

 

 

   Równie surową, choć inną, ocenę wystawia Agatka Starościnie, zawsze narzekającej na liczne dolegliwości i w każdej sytuacji nie­szczęśliwej. Trzeźwe, obiektywne spojrzenie Agatki pozwala czytel­nikowi wyrobić sobie pogląd na maniery i zachowanie Szarmanckie­go, sowizdrzała co to wierci się i kręci. Pokojówka przywołuje grotes­kowy obraz zalecającego się do niej bawidamka, któremu przypad­kiem wyrwała warkocz przyprawiony. Ten filut i strojniś stara się o rękę Teresy, córki Starosty z pierwszego małżeństwa, osoby po­ważnej, choć młodej, zupełnie innej w stylu bycia niż jej ojciec oraz adorator. Agatka i Jakub reprezentują zdrowy rozsądek i mają swoje zdanie o tych wysoko urodzonych dziwakach, którzy marnują życie na bzdury, zabawy i jałowe spory. Oboje od dłuższego czasu się kochają i wyznają sobie miłość.

   W kolejnej scenie, podczas śniadania, Starosta i Podkomorzy dys­kutują o sytuacji politycznej w kraju. Starosta Gadulski uważa, że Polska nie powinna łączyć się sojuszem z sąsiadami, chwali liberum veto, broni starego porządku i jest zdeklarowanym przeciwnikiem reform – w związku z tym krytykuje rząd i sejm. Wywód Starosty obnaża jego zatwardziałość, konserwatyzm, brak orientacji w spra­wach międzynarodowych.

 

 

Cała ta długa wojna na tym się zakończy,

Ze król pruski z cesarzem najściślej się złączy,

Anglia z Francją obronne uderzy przymierze,

Moskwa Krym cały odda, a Chiny zabierze;

[...]

 

(w. 111-114).

 

 

Polska nigdy się z nikim łączyć nie powinna;

Niech cicho siedzi, ale niech nie będzie czynna.

 

(w. 121-122).

 

 

   Podkomorzy otrzymuje list Walerego (który przebywa w stolicy jako poseł na sejm) zapowiadający jego powrót do domu. Tymczasem Starosta wspomina dawne, dobre czasy saskie, kiedy

 

 

Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni.

 

(w. 147).

 

 

   Z rozrzewnieniem i łzami wspomina wolności źrzenicę – liberum veto. Zupełnie odmienne poglądy reprezentuje Podkomorzy:

 

 

Wskrzeszają mądrą wolność, skracają swywole.

Ten to nieszczęsny nierząd, to sejmów zrywanie

Kraj zgubiło, ściągnęło obce panowanie,

Te zaborów, te srogich klęsk naszych przyczyną.

I my sami byliśmy nieszczęść naszych winą!

Gnijąc w zbytkach, lenistwie i biesiad zwyczaju

Myśleliśmy o sobie, a nigdy o kraju;

[...]

 

(w. 160-166).

 

 

   Podkomorzy chwali króla i reformatorski sejm. Wymiana zdań do­wodzi, że rozmówcy stoją na całkowicie odmiennych stanowiskach. Kiedy Staroście zaczyna brakować argumentów, ucieka się do po­gróżki, że wobec takiej różnicy opinii Walery jego córki pewnie mieć nie będzie.

   Lokaj przynosi bilecik od Starościny, który Podkomorzyna głośno odczytuje. Jest on napisany łamaną polszczyzną, świadczącą o za­niedbaniu ojczystego języka na rzecz modnej francuszczyzny – np. głowa źle mi robiła – kalka językowa z francuskiego (list wyróżnia się w całym utworze tym, że został napisany prozą). Oburzenie Podkomorzego na złe wychowanie panien i hołdowanie obcym wzo­rom napotyka delikatny protest żony, która stara się go przekonać, że nie wszystkie kobiety są podobne do Starościny. Na zdziwienie Podkomorzego, że Starosta wybrał sobie taką żonę, ten odpowiada, że o wyborze zdecydowały racje majątkowe.

   Kolejnej konfrontacji postaw służy dialog pomiędzy Teresą a Szar­manckim. On liczy na to, że zdobędzie jej serce (razem z posagiem), ona kocha Walerego i cieszy się na myśl, że zaraz się pojawi w domu. Starościna uważa, że Szarmancki to idealny kandydat na męża Teresy (jest wzorem poetycznego kochanka, modny, towarzyski, usłużny wobec kobiet) i jest przekonana, że nie zażąda posagu.

   Przybycie Walerego, czułe powitanie z rodzicami, pochwały dla jego poselskiej służby ojczyźnie irytują Starostę. Okazuje się, że nie tylko Walery, ale także jego bracia pracują na rzecz pomnażania naro­dowej chwały. Podkomorzy mówi:

 

 

Młodszego za towarzysz do znaku oddałem,8

Uczy się służby; właśnie ściągnęła brygada;

 A śrzedni zaś w cywilnej komisji zasiada.

Tęskno mi bez nich, ale w tym chlubę znajduję,

Że każdy syn mój służy, żaden nie próżnuje

 

(w. 560-564).

 

 

   Akt II rozpoczyna się powitaniem, wymianą uprzejmości i wyznań między Teresą i Walerym. Teresa wyjawia ukochanemu, że ojciec i macocha chcą wydać ją za mąż za trzpiota i fircyka. Szarmancki ­rywal Walerego – opowiada mu o swoich zagranicznych wojażach, opisując tylko zabawy i rozrywki Anglików i Francuzów. Kolejny raz ujawnia się niechętny stosunek modnego kawalera do pracy i służby ojczyźnie, a przy tym wielkie staranie o szczegóły osobistej gardero­by.

 

Chcesz, bym był posłem na sejm, co dziś następuje?

Bardziej się jeszcze znudził, jak tu Waćpanowie?

A, dobrodzieju! Wolę nade wszystko zdrowie.

Lata przeszłego, gdyście na sesjach siedzieli,

Gdyście się przez dzień cały męczyli, krzyczeli,

Ja, z pudrem i z pomadą włos sczesawszy wonną,

Wsiadłem w mą karyjolkę albo li też konno,

Obleciałem Mokotów, Wolę, Królikarnię,

Łazienki i Powązki, czasem Bażantarnię;

Wieczorem przebrawszy się przy powiewnym chłodzie,

Łajałem wraz z drugimi sejm w Saskim Ogrodzie;

[...].

 

(w. 176-186).

 

 

   Rozmowa o planowanym ożenku daje Szarmanckiemu okazję do przechwałek o jego wielkim powodzeniu u kobiet. Na dowód poka­zuje portrety swoich kochanek i bez żenady informuje zbulwersowa­nego tym faktem Walerego, kim były owe damy. Znalazł się tu także portret starościanki Teresy. Zaskoczony Walery żąda wyjaśnień, zaś Szarmancki z tupetem utrzymuje, że panna należy do grona jego wiel­bicielek. Burzliwą wymianę zdań przerywa wejście Starościny.

   Szarmancki stara się przypodobać macosze Teresy i czyta jej łzawą Elegię na śmierć Szambelana, do którego – jak sama wyznaje – wzdy­chała, wspominając jego stroje i fryzury. Starościna zapewnia Szarmanckiego o tym, że Teresa będzie jego żoną. Podstarzała jej­mość zapomina się i wykrzykuje głośno poetyckie strof, co sprowadza jej męża. Kiedy wyraża on swoje niezadowolenie, słyszy słowa:

 

 

Kiedy się nie podobam, to się rozwieść można.

 

(w. 447).

 

 

   W skąpym sercu męża budzi się refleksja:

 

 

Tam do kata! Gdyby iść chciała do rozwodu,

Utraciłbym połowę rocznego dochodu.

To nie żart, żonę taką trzeba menażować.

 

   Do Starościny, śmiejąc się i biorąc ją za rękę

 

 

Nie, robaczku, ja tylko chciałem tak żartować,

To się ciebie nie tyczy, bądź uspokojoną.

Ach, drugiej takiej żony nie znalazłbym pono!

Nie rozdzielam się nigdy

[...]

 

(w. 448-454).

 

 

   Dalej toczy się rozmowy o zamążpójściu Teresy. Starosta gotów jest oddać ją Szarmanckiemu, skoro – jak zapewnia Starościna – nie będzie żądał posagu. Sknerstwo Gadulskiego jest tym bardziej ża­łosne, że mając duży majątek, nie zamierza go ani trochę uszczuplić na rzecz jedynej córki.

   Starościna żyje w świecie ckliwych romansów, nie myśli o realiach życia. Stara się skłonić męża, żeby odebrał Żydom dzierżawę kar­czmy i młyna, bo chce tam urządzić wodospad wśród zieleni. Po­nieważ jest to sprzeczne z rachunkiem ekonomicznym (karczma przy­nosi dochody) Starosta odmawia, a ona – zwyczajem wrażliwych dam – mdleje. Próba szantażu przynosi oczekiwany skutek – obietnicę:

 

 

Jutro Żyda wypędzę i kaskadę zrobię!

 

(w. 531).

<

Źródła materiałów

internet

Autor Foto / Video

Podziel się na :
  • Facebook Blip Flaker Wykop

Jeśli masz dodatkowe pytania dotyczące tego artukułu, nie wahaj się zapytać